portal i tv. bosanski vjestnik - 23. 11. 2023. bosanski vjestnik – 22. 11. 2023. bosanski vjestnik – 21. Naco live resultater (og gratis video streaming på nettet), program og resultat fra alle Fodbold turneringer som Naco har spillet. NACH (National Automated Clearing House) is a web-based platform to facilitate interbank, high volume, electronic transactions for Banks, Financial Institutions, Corporates, and the government. It basically functions like an electronic clearing service available especially for banks. The National Automated Clearing House was launched by the Zobaczcie jak w kilka chwil można zrobić fajne uczesanie, inne na każdy dzień tygodnia :)#szybkiefryzury #łatwefryzury #fryzurynacodzienhttp://www.hairbyjul. Liczę na was Lyrics: Liczę na was, kiedy mrozi się flacha / Kiedy chodzi o hałas możecie liczyć na nas / Nie wymagam miłości, nie jestem małym szczeniaczkiem / Ale szczeniak we mnie Sobota feat. Rena - Skok na bungee (2015) 0 Odpovede 132 Zobrazenia 03.Apr 2015, 22:04 lbrb Autor Posledný príspevok 03.Apr 2015, 22:04 lbrb; Angelika Anozie feat. Kacper HTA - Turn it up (2014) 0 Odpovede 150 Zobrazenia 03.Apr 2015, 18:04 lbrb Autor Posledný príspevok 03.Apr 2015, 18:04 lbrb; Młody Zgred feat. Cruz - Bullshit (2015) 0 k1HE. Utwór "Na co liczę" wywołał spore poruszenie w internecie. Początkowo pod klipem pojawiło się sporo niepochlebnych komentarzy, w których krytykowano manierę Fejza, porównywano go do słynnego ojca i zarzucano, że chce się wypromować na spuściźnie Magika. Klip w ciągu kilku dni obejrzało pół miliona osób, z czasem pojawiało się też coraz więcej pozytywnych komentarzy zachęcających Fejza do publikacji kolejnych nagrań. "Na co liczę" to pierwszy teledysk Fezja, wcześniej pojawiło się jednak kilka innych materiałów syna Magika. W ubiegłym roku wziął udział w akcji Hot16Challenge. 21 marca w katowickim klubie Prokultura odbędzie się pierwszy po wydaniu klipu koncert Fejza, później w planach są kolejne występy. Ups! Nie udało się znaleźć pożądanej strony. Niczego tutaj nie ma. Może użyj wyszukiwarki? A ponarzekam sobie dzisiaj, a co! :D Już dawno na niego nie narzekałam z przymrużeniem oka, to dzisiaj będzie miał chłopak swoje 5 minut :D Są to takie jego teksty, po których dostaję białej gorączki. :D I żeby nie było, że ja chcę sobie tylko trochę ponarzekać na niego. Ja wręcz oczekuję, że w komentarzach podzielicie się ze mną tekstami Waszych drugich połówek. Pamiętam, że za każdym razem, gdy moje znajome podrzucają mi ich smaczki z codzienności, to boki zrywam. Faceci jednak dostarczają rozrywki, nie ma co! :D No to lecimy z tą listą! :D Wyjdzie, że jest z niego niezłe, leniwe ziółko, ale prawda jest zgoła inna. Na lepszego faceta trafić nie mogłam, ale czasami jego teksty potrafią mnie zabić :D 1. Dialog numer 1 – To co Ci kupić? – pyta wychodząc z domu zmierzając w stronę sklepu. – Napiszę Ci smsa. – odpowiadam. W moim smsie: brązowy cukier drobno mielony, jabłka i ogórek A on mi wraca z: brązowym cukrem, kurczakiem, mięsem na mielone, jabłkami i cukinią :D No cukinia całkiem podobna do tego ogórka :D 2. Dialog numer 2 sprzed kilku dni, w trakcie gdy ja segreguję pranie i wrzucam je do pralki nazbierane po całym tygodniu. – Mam tylko 3 pary Twoich gaci. Nosisz jedne po 2 dni? Nie wierzę! – rzucam w jego stronę będąc w szoku! – Noszę zawsze czyste. Dopiero, jak są brudne, to je zmieniam. – A jak je sprawdzasz, że są czyste?! – ciągnę temat. – Patrzę albo wącham…. BEZ KOMENTARZA :D 3. Dialog nr 3: – Gdzie dałaś moje skarpetki? – słyszę z sypialni rano. – Do prania. – Przecież były czyste! No na pewno :D A mi tutaj po oku jedzie czołg :D 4. Dialog nr 4: godz. z minutami i nagle słyszę: – Idę dzisiaj z W. na szybkie piwo. Musi pogadać. Coś ważnego. – Nigdzie nie idziesz. Nic mi o tym nie mówiłeś. – No przecież teraz Ci mówię. Za pięć dwunasta mi mówi :D A gdzie ten nasz wspólny romantyczny wieczór z winkiem, w trakcie którego zasypiam po 2 minutach? :D 5. Dialog nr 5: Przychodzę do domu wieczorem ze spotkania i pytam. – Dzieciaki wykąpane? – zagajam. – Czy Ty zawsze od razu po przyjściu musisz sobie szukać problemów? – dodaje zrezygnowany i widać zmiażdżony przez całą naszą (brudną) trójcę. Czyli niewykąpane :D Dobrze, że chociaż matka stoi na straży, żeby chodzili czyści i mieli obcinane paznokcie (jak jej się przypomni :P). 6. Dialog nr 6: Jestem u dzieci w pokoju. Godzina a M. wparowuje do nas z kuchni, zdyszany, w amoku i z telefonem w ręku: – Mieliśmy być na 18-stą na zajęciach z Teodorem a jest już Ubieraj go! :D Organizacja z trójką dzieci, level master :D A na godzinne zajęcie jedzie się jakiś kwadrans :D 7. Jego monolog nr 7: – Co to znowu za paczki do Ciebie z Zalando? – dopytowywuje. – …… A ja stoję tak z miną prosiaczka udając, że pytanie nie było do mnie, kurła :D Czyli nasze rodzinne klasyki :D A co tam u Was? :D Daj znaka na FB, że Pan Fejsbuk pokazał Ci dzisiejszy post i koniecznie podrzuć Wasze teksty :D ;-) O autorze szczesliva ■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca. [Zwrotka 1] Zabijam litość, myślą, wspomnieniem, jestem chwilą Chodź czas ucieka milion bym oddał za tą jedyną Poniekąd żyją ci, na których tyle czekamy Lecz nie dostrzegasz pośród nich nikogo, kogo znamy W to zawikłany, uciekam labiryntem myśli Sen się nie ziści, nie, nie liczmy na korzyści Bezsilni wciąż razem, mamy moc, liczę na Ciebie Liczę na pomoc, że pomożesz stworzyć dla nas Eden Pragnął niejeden, licząc nielicznym się udało Te wersy to ma zbroja chroniąca duszę i ciało I teraz nic nie zrobię, nikt i nic mi nie pomoże Sumienie nie pozwala zakończyć tej gry na drodze Grę tą przechodzę, stawiam na wojnę, nie na rozejm Z własną podświadomością wygram, zawdzięczam to sobie Nie jestem bogiem, jestem czymś więcej, niżby chcieli Liczę na szczęście, liczę że dziś wyjdę na świat z celi [Refren] O Boże, tylko to się liczy Nie potrafię błędów swoich już naliczyć O nie, nie potrafię, nie potrafię Nie zrozum mnie źle, lecz tylko po to żyję O Boże, ile jeszcze, ile jeszcze mam Ja ciągle w tym trwam, ja spać nie mogę sam Już tuż tuż, tylko jeden krok dzieli mnie na pół I spadam znów na sam dół [Zwrotka 2] Pstryk, kolejna klisza i zamknięta w głowie muzyka Tworząc te wersy mogę nadać nowy sens dla życia Szum morza słychać, z otchłani czeluści powraca Wspomnienie to przyspiesza bicie serca dla słuchacza Styl ten nawraca jak bóg na dobrą drogę Ciebie Pomimo grzechów wie, że jesteś w dość wielkiej potrzebie Nie jestem pewien czy czas łaskawie nas traktuje Wciąż tik i tak- ten sam schemat powtarzam co dzień, czujesz? Rap mnie buduje, rap rujnuje brudne fale Jeśli przeciwnie to spierdalaj z tego jak najdalej Ty byłaś chwilą- ja jestem chwilę na kanale Słyszysz te słowa- ja nie słyszę Ciebie, doskonale Zegar na ścianie, wciąż szumi morze ociężale To psycho rap tak stąpa po tej ziemi, #PSYHOALERT Ulepszam stale technikę jak film Woody Allen Te bity i mikrofon są dziś dla mnie Świętym Graalem [Refren] [Zwrotka 1: Fejz] Srebrny królu, bez tronu, ej weź nam pomóż Zrozum, puste serce bez domu ziomuś Jesteśmy tacy sami, poszukajmy winnych Chodź dobrze wiem, że nie powinniśmy Szukamy szczęścia, szukamy hajsu dla lansu Dlaczego tyle jest popytu na ten łańcuch Jestem miliarderem, choć mam w portfelu 10 złotych Jestem outsiderem, a ta noc się nie kończy Powrót ze studia, linia 61, na trasie To miasto, te dźwięki Jesteśmy ponad czasem Trzynaście po dwudziestej roboty mamy w opór Trzynaście po następnej, odprowadź mnie do bloku [Refren] [Martyna] Szukamy szczęścia, szukamy hajsu dla lansu Dlaczego tyle jest popytu na ten łańcuch [Fejz] Jestem prisonerem, w butelce szklanych wspomnień Jestem bestsellerem, co bez końca się ciągnie [Martyna] Szukamy szczęścia, szukamy hajsu dla lansu Dlaczego tyle jest popytu na ten łańcuch [Fejz] Jestem miliarderem, choć mam w portfelu dziesięć złotych Jestem outsiderem, a ta noc się nie kończy [Zwrotka 2: Rakkaman] Kierowniku! Wszystko okej, serio weź się nie martw o mnie Kombinuje jak Ty, żeby z reszką mi zatańczył orzeł Może kiedyś se nawinę za parę tysięcy numer Teraz gram charytatywnie na te nowe loże w klubie Czuć groszem jak się mijamy na co dzień, nie? Wstrzymujesz oddech, żeby nie czuć znowu jak to jest Też se kiedyś sprawię kurwa wszystko z górnej półki Jak mi na konto nie wpadnie komornik, a kilku króli wiesz? Jebnie korek w sufit, z szampana najlepszej klasy Jak idziesz po sukces, to i profit łata dziury w kapsie I łata dziury w czasie jak masz go nadmiar na podział Między ludzi, których uwierz, jeszcze będzie Ci brakować Dzwonić z pliku hajsu, podczas jazdy, chciałby każdy Obniżony srebrny łańcuch mieć, z czterech zer #audi Fajnie się pozbyć tej pustki raz na dobre I patrzeć na resztę z chmur, jak Luke Skywalker, co nie? [Refren] [Zwrotka 3: Fejz] Nie jestem pesymistą wiem, że dom mój nie po drodze Ten co dużo ma nie wiele zje, a biedny zje za dwoje Długa droga, choć wcale już nie liczę kilometrów Długa droga, a tak wiele za nami trudnych przeszkód Będąc tu dillerem słów, pośród szarych bloków przestrzeń Ta kultura nie zanika, dla nas to jest najważniejsze Dziś w powietrze się wznosi, dalej dźwięk hip-hopu To jest piękne, graffiti na ulicach widzę z boku Nie widziałem „Kolorszoku” choć żyłem tamtymi laty Poznaj przeszłość dla mnie West Coast jest tym pierwszym rapem w rapie Weź to stestuj, jeden ze stu, jestem Death Crew mówiąc wprost Ej człowieczku, bez podtekstów, prosty przekaz, złapiesz go Ruszaj z nami wersów szlakiem, my ci pokażemy flow Niech ten hip-hop cię prowadzi zanurz dziś się w bitu toń Kiedy cię dopadnie problem, od nas masz pomocną dłoń Razem wszystko pokonamy, rymy te to nasza broń Każdy z nas wie o tym dobrze, życie nie jest kolorowe Niepotrzebny ci karabin skoro walczyć można słowem

fejz na co licze tekst